Śmierć kliniczna – wizje po śmierci

(27): A jak jest postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd; (28): Tak też Chrystus raz ofiarowany na zgładzenie grzechów wielu, drugi raz ukaże się bez grzechu tym, którzy go oczekują dla zbawienia. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Hbr 9]

(6): Tak więc mamy zawsze ufność, wiedząc, że dopóki mieszkamy w tym ciele, tułamy się z dala od Pana. (7): (Przez wiarę bowiem kroczymy, a nie przez widzenie.) (8): Mamy jednak ufność i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana. (9): Dlatego też zabiegamy o to, żeby się jemu podobać, czy mieszkamy w ciele, czy z niego wychodzimy. (10): Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za to, co czynił w ciele, według tego, co czynił, czy dobro, czy zło. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, 2Kor 5]

Czym jest śmierć?

W Biblii mowa jest o jednej śmierci… tymczasem wraz z pojawianiem się nowoczesnych metod resuscytacji pojawiają się pytania… czy Ci ludzie umarli i powrócili, czy jak? Z biblijnego punktu widzenia „prawdziwa” śmierć następuje, gdy dusza i duch opuszczają ciało fizyczne i już tam nie wracają. Istnieje wiele przykładów ludzi którzy zapadli w śpiączkę lub stan wegetatywny, a którzy wyzdrowieli, wracając do świadomości. Według Biblii takie osoby nigdy nie były „naprawdę umarłe”, a jedynie duchowo spały. Z drugiej strony są osoby, u których zdiagnozowano „śmierć mózgu”, wydają się one być biologicznie żywe, z komórkami, które nadal funkcjonują (podtrzymywane urządzeniami), ale ich mózg przestał wykazywać jakąkolwiek aktywność i brakuje im jakiejkolwiek świadomości ducha; dlatego najprawdopodobniej są pozbawieni duszy i ducha, czyli biblijnie umarłe.

Świat medycyny i prawa względem określana śmierci mówi o kilku śmierciach, wyróżnia się śmierć kliniczna, biologiczną, a nawet mowa czasem o śmierci wedle prawa. Podobnie było też za czasów Jezusa, gdy kogoś za umarłego uznawano dopiero po jakimś czasie, tak też mamy przypadek Jezusa, który dopiero po trzech dniach zmartwychwstał, jak i przypadek Łazarza, który po 4 dniach został wskrzeszony. Te liczby najprawdopodobniej nie są przypadkowe, są to określone ilości czasu, które musiały przebiec, by definitywnie kogoś uznać za zmarłego.

Śmierć kliniczna – powrót z zaświatów, czy halucynacje?

A co z ludźmi, którzy przeżyli tzw. śmierć kliniczną co z ich wizjami? Czy oni naprawdę marli i byli w innym świecie? Czy może to były tylko wizje, podobne do tych wizji, jakie ludzie doświadczają po narkotykach?

Wśród wielu świadectw takich doświadczeń, na początek wyraźnie wypada podkreślić różnicę między doświadczeniami narkotycznymi a doświadczeniami śmierci klinicznej. Treści obu doświadczeń są zdecydowane różne, nie ma narkotyku wywołującego wizje „śmierci kliknicznej”. Mało tego w przypadku śmierci klinicznej ludzie często podają fakty typu. ubrania osób, zachowanie lekarzy itd. które są zgodne z prawdą, co stanowczo wyklucza też halucynacje, czy też wymysły umysłu. Wypada stwierdzić, że część wizji doświadczonych w trakcie śmierci klinicznej jest po prostu doświadczanych jako prawdziwe, a jeśli tak to co z ich treścią?

Doświadczenia śmierci klinicznej wg Raymonda A. Moody „Życie po życiu”

Wiek XX to wiek informacji… informacja w zakresie o tym „co po śmierci”, rozprzestrzeniła się między innymi przy pomocy książki „Życie po życiu” autorstwa Reymonda A. Moody. Książka ta stała się szczególnie modna w kręgach ezoterycznych, New Age, ale i nie tylko… Z punktu widzenia chrześcijaństwa wizje przestawione w tej książce są zadziwiające… i nieraz przeczące naszej wierze. Moody po przesłuchaniu ponad 150 osób, które wróciły do życia, stwierdził, że doświadczenia te miały 9 wspólnych powtarzających się elementów:

  • słyszenie dźwięków jako szumy
  • doznania spokoju i braku bólu
  • doświadczenia „bycia poza ciałem”
  • odczucie podróżowania przez tunel
  • odczucie wznoszenia w przestworza
  • widzenie się z ludźmi, często zmarłymi krewnymi
  • spotkania z bytami duchowymi, takimi jak Bóg
  • doznanie retrospekcji własnego życia
  • odczucia niechęci powrotu do życia

Książki Moodiego, mimo że zawierały wiele jego prywatnych poglądów, stały się, pewnego rodzaju fundamentem „wiedzy” tego „co jest po śmierci” dla wielu… Z punktu widzenia chrześcijańskiego, nie ma, poza wyjątkami w tych książkach mowy o sądzie, o karze za grzechy itd. Raczej jest mowa o poczuciu jakiegoś, bliżej nieokreślonego bóstwa, czy też miłości, światłości, czasem pojawia się jakieś 'zło’… w postaci jakiejś brzydkiej postaci itd. Poza jednak przypadkami samobójstwa, historie opisane w tej książce wiążą się raczej z pozytywnymi doświadczeniami. Na tym możnaby skończyć… to, co zrobił Moody, to pokazał że jakieś życie po śmierci istnieje… niestety, z tej i innych podobnych publikacji, ludzie zaczęli tworzyć pewnego rodzaju teologię, opierającą się na tych „poznaniach”. Sam Moody, poszedł nawet dalej parając się wywoływaniem duchów, dokonania swoje opisując w kolejnej publikacji pt. „Odwiedziny z zaświatów”„. Co jednak chrześcijanin powinien sądzić o tych wizjach?

Chrześcijańska interpretacja wizji w trakcie śmierci klinicznej

Nasze chrześcijańskie podejście do tego tematu, nie powinno być jednak takie łatwowierne, nie powinniśmy opierać się na tym co ludzie mówią i co opowiadają w swoich relacjach, ale powinniśmy opierać się na biblii. Tak więc, nawet zakładając, że przeżycia, jakie ludzie doświadczają są prawdziwe, powinniśmy się im przyjrzeć od strony biblijnej.

W wielu tych przeżyciach, ludzie doświadczają świetlistej postaci, niektórzy interpretują ją jako Jezusa, inni jako po prostu Boga, a jeszcze inni jako anioła czy też jakieś dobro pod jakąś bliżej nieokreśloną postacią. Zło zaś jest przedstawiane jest pod postacią różnego rodzaju ciemnych upiorów… tymczasem co mówi biblia?

Kim jest świetlista postać z wizji?

Poza ewidentnymi przykładami, kiedy to pod świetlistą postacią przedstawia się Jezus, a wizje są zgodne z biblijną wizją świata, są też przypadki zupełnie inne. Ludzie spotykający świetlistą postać wracają do życia, będąc przekonani, że po śmierci ich właśnie czeka jakieś dobro od tejże bliżej nieokreślonej świetlistej postaci. Tymczasem biblia nam mówi wprost, że istnieje możliwość, że anioł światłości przybierze postać anioła ciemności:

(14): I nic dziwnego, sam bowiem szatan przybiera postać anioła światłości. (15): Nic więc wielkiego, jeśli i jego słudzy przybierają postać sług sprawiedliwości. Koniec ich jednak będzie według ich uczynków. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, 2Kor 11]

W praktyce jednak nie spotkałem się z takimi interpretacjami wizji tego „światełka w tunelu…” a jednak, może to być nic innego jak teatr spreparowany przez diabła. Ludzie wracają do życia na ziemi, będąc opętanymi jakąś bliżej nieokreśloną wizją miłości, czy też rajskiego życia po śmierci, nie mającego jednak nic wspólnego z nawróceniem i ofiarą Jezusa Chrystusa na krzyżu.

Zaburzenia pamięci… osób, które doświadczyły śmierci klinicznej?

Kolejnym ciekawym aspektem doświadczeń śmierci klinicznej jest przypadek opisany przez Dr Maurice S. Rawlingsa w pierwszym rozdziale książki „Za bramą śmierci”. Mowa jest tam o człowieku, który podczas zabiegu mającego sprawdzać wydolność serca zaczął umierać… w trakcie resuscytacji wracał on do życia, błagając o ratunek, krzycząc że jest w piekle. Doktor, w końcu przypomniał sobie, że jest chrześcijaninem i że zna ratunek, który jest w Chrystusie i przy kolejnym powrocie do życia chorego pomodlił się z nim…. kolejny powrót do życia był już w znacznie przyjemniejszej atmosferze. Zaskoczeniem było jednak to, że człowiek ten po powrocie do zdrowia nie pamiętał nic ze swego doświadczenia piekła… Pamiętał jedynie pozytywne doświadczenie, które w końcu naprowadziło go do nawrócenia. O całej dramaturgii sytuacji pobytu w piekle po prostu zapomniał…

Ten przypadek jak wskazuje autor książki, skłania do ponownego przemyślenia wielu opisów serwowanych przez osoby, które doświadczyły śmierci klinicznej… Pozostaje pytanie, czy napewno opowiadają o wszystkim, czego doświadczyli? Czy o wszystkim pamiętają? Czy czegoś nie zataili? Samo to pozostawia wiele pytań w stosunku do przypadków opisanych przez Raymonda Moodiego, który wszystkie swoje opisy spisał z retrospekcji. A nie bezpośrednio przy reanimacji…

Newsletter! - Bądź na bieżąco...

Aktualności... i treści pomagające budować wiarę.
Zapisz mnie teraz!
*Zgoda Marketingowa: Wyrażam zgodę, aby TwojeDobre.info kontaktowało się ze mną za pośrednictwem poczty e-mail z wykorzystaniem informacji podanych przeze mnie w tym formularzu w celu otrzymywania wiadomości, aktualizacji i marketingu. - więcej informacji.

Jeśli chcesz wycofać swoją zgodę i przestać od nas słyszeć, po prostu kliknij link rezygnacji z subskrypcji na dole każdego wysyłanego przez nas e-maila.

Dodaj komentarz

Bądź na bieżąco...

Aktualności... i treści pomagające budować wiarę.
Zapisz mnie teraz!
*Zgoda Marketingowa: Wyrażam zgodę, aby TwojeDobre.info kontaktowało się ze mną za pośrednictwem poczty e-mail z wykorzystaniem informacji podanych przeze mnie w tym formularzu w celu otrzymywania wiadomości, aktualizacji i marketingu. - więcej informacji.

Jeśli chcesz wycofać swoją zgodę i przestać od nas słyszeć, po prostu kliknij link rezygnacji z subskrypcji na dole każdego wysyłanego przez nas e-maila.
close-link

Newsletter! - Bądź na bieżąco...

Aktualności... i treści pomagające budować wiarę.
Zapisz mnie teraz!
*Zgoda Marketingowa: Wyrażam zgodę, aby TwojeDobre.info kontaktowało się ze mną za pośrednictwem poczty e-mail z wykorzystaniem informacji podanych przeze mnie w tym formularzu w celu otrzymywania wiadomości, aktualizacji i marketingu. - więcej informacji.

Jeśli chcesz wycofać swoją zgodę i przestać od nas słyszeć, po prostu kliknij link rezygnacji z subskrypcji na dole każdego wysyłanego przez nas e-maila.
close-link