Lęk przed apostazją? – Kontrreformacja – historia czy teraźniejszość

Kontrreformacja, czyli katolicki ruch rozpoczęty między innymi w Polsce,  miała za zadanie  zniweczyć nawrócenia protestanckie i spowodować powrót do kościoła rzymsko-katolickiego.

W wielu krajach  działania kontrreformacji były dosyć drastyczne, można w nie włączyć, także działania inkwizycji.  W Polsce jednak Proces ten odbył się trochę inaczej.   Można wręcz powiedzieć, dzisiejszym językiem,  że zastosowano bardzo zaangażowane działania propagandowe PR (public relations).  Reformacja jako taka, nie była kojarzona  z państwem polskim,  a z narodami, które należały do naszych wrogów.  Dlatego też prawdy biblijne o zbawieniu, które miały ludziom  dać wolność w Jezusie Chrystusie były często okrzyknięte jako antypolskie. 

Innymi działaniami  mających na celu eliminację chrześcijan przez kościół rzymskokatolicki były między innymi literatura polemiczna, przejęcie szkolnictwa przez zakony, głównie jezuitów i pijarów,  a także  bezpośrednie działania propagandowe.  Takie jak, obwinianie chrześcijanin o złe zdarzenia na przykład klęski żywiołowe porażki polityczne, a także porażki militarne. Zaczęto także, utożsamiać katolicyzm z polskością co było czy z tym działaniem propagandowym,  kto nie był katolikiem, był określany często “heretykiem” i był podejrzany o współpracę z innymi krajami. 

Wielu z nas urodziło się w kraju,  w którym jakby nie patrzeć niewiele się zmieniło, katolik znaczy przecież Polak, kontrreformacja trwa do dziś. Jeżeli ktoś urodził się katolikiem, nie może się, z tej organizacji bezpośrednio wypisać po prostu skreślając się z listy. Prawo kanoniczne kościoła rzymskokatolickiego, obowiązujące w Polsce na mocy konkordatu ogranicza takie możliwości.  Ktoś, kto został ochrzczony w Polsce, w dzieciństwie jako rzymski katolik nie  ma możliwości, formalnego wypisania się z tego kościoła  nie będąc uznanym schizmatykiem, heretykiem bądź apostatą.

Kan.  751.

Herezją nazywa się uporczywe, po przyjęciu chrztu, zaprzeczanie jakiejś prawdzie, w którą należy wierzyć wiarą boską i katolicką, albo uporczywe powątpiewanie o niej; apostazją – całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej, schizmą – odmowa uznania zwierzchnictwa Biskupa Rzymskiego lub utrzymywania wspólnoty z członkami Kościoła, uznającymi to zwierzchnictwo.

Bycie schizmatykiem  oznacza odmowę przyjęcia zwierzchnictwa Biskupa Rzymskiego lub utrzymania wspólnoty z członkami Kościoła. Bycie heretykiem z kolei zaś oznacza uporczywe zaprzeczanie po przyjęciu chrztu jakieś prawdzie, którą kościół katolicki uznaje za wiarę Boską lub powszechną.  Bycie zaś apostatą wedle prawnej definicji  to całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej. Tylko ta opcja “bycia apostatą” daje nam możliwość wypisania się z tego, aby kościół katolicki uznawał nas za swoich członków,  inne opcje  powodują jedynie zapisanie adnotacji w księgach parafialnych. Należy tu przypomnieć jednak, że artykuł 53 Konstytucji brzmi w ten sposób:

Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie.

Co to dla nas oznacza, otóż tylko tyle, że jeżeli urodziłeś się jako rzymski katolik  twoja wolność wyznania i religii jest ograniczona.  Nie możesz  formalnie prawnie zostać chrześcijaninem, nie będąc schizmatykiem lub heretykiem. Będąc jednak schizmatykiem lub heretykiem, nadal jesteśmy w księgach parafialnych uznawani za katolików, zbuntowanych, ale katolików. Brzmi to może bardzo zawile,  ale jest to pewien bardzo ważny szczegół,  otóż  kościół rzymskokatolicki w Polsce poprzez konkordat i Kodeks Prawa Kanonicznego,  przyjął sobie  jedyną słuszną definicję “Wiary chrześcijańskiej”. Porzucając kościół katolicki, czyli robiąc apostazję  (bo innej drogi, by całkowicie zniknąć, z bycia uznawanym jako katolik nie ma) kościół zmusza nas do wyrzeczenia się chrześcijaństwa.  

Jakie są skutki takiej sytuacji w Polsce? Czy kontrreformacja trwa do dziś?

Otóż sam, robiąc apostazje,  natrafiłem na osoby, które ostrzegały mnie przed tym, by tego nie robić.  Osoby te twierdziły,  że są nawrócone i nie są już katolikami, nadal są jednak wpisanie w księgach parafialnych. Swoje ostrzeżenie do mnie, osoby te motywowały właśnie tym zapisem artykułu 751 kodeksu prawa kanonicznego. Podobno także jeden z  popularnych obecnie chrześcijańskich nauczycieli (swoją drogą były jezuita) również ostrzegał przed tym na jednym ze swoich nauczań.

Konsekwencją takich trudności związanych z wypisaniem się z kościoła rzymskokatolickiego jest to, że kościół rzymskokatolicki może nadal chwalić się ogromną ilością członków.  Kościół rzymskokatolicki  liczbę swoich członków nie zlicza na podstawie osób, które rzeczywiście do niego przychodzą i rzeczywiście uczestniczą w obrzędach religijnych, ale na podstawie liczby członków księgach parafialnych. Nie wypisując się z tych ksiąg, nadal dajemy prawo do zliczania nas jako członków tej organizacji, jedynie apostazja powoduje to, że kościół rzymskokatolicki nie ma więcej prawa zliczać nas jako swoich członków. Statystyczna liczba członków zaś, jakby nie było, jest pewnego rodzaju wskaźnikiem opinii społecznej, stanowiącej o tym, jak uznawany jest nasz kraj i jakie decyzje są w nim podejmowane. 

Wystraszeni Apostazją

Nie wiem jak sytuacja ta, ma się w innych krajach, ale w Polsce tak ta sytuacja prawnie wygląda. Ludzie nawet nawróceni są po prostu wystraszeni zapisami kodeksu prawa kanonicznego, które to prawo w sposób dość zawiły i sprytny ogranicza możliwości nazywania się „chrześcijaninem”, poza katolicyzmem. Chrześcijanie najczęściej zatem nic z tym nie robią, ewentualnie pozwalają sobie ba bycie „zbuntowanym katolikiem” (schizmatykiem, heretykiem), tacy jednak nadal wedle ksiąg parafialnych zliczani są do członków kościoła rzymskiego jako ochrzczeni z małą adnotacją. Kontrreformacja nie jest tylko dziś historią, można powiedzieć, trwa w Polsce do dziś, ludzie nadal boją się podejmowania decyzji, uwzględniając w nich zdanie kościoła rzymskokatolickiego.

Wzbudzanie lęku wśród osób tzw. innowierców, było jednym z głównych narzędzi polskiej kontrreformacji, to narzędzie trwa i działa do dziś. Kiedyś można było być okrzykniętym „antypolakiem” przystępując do chrześcijańskich wierzeń. Dziś sytuacja jest znacznie bardziej posunięta, by wypisać się z kościoła rzymskokatolickiego, wymagane jest wyrzeczenie się chrześcijaństwa. Na szczęście nie jest wymagane wyrzeczenie się Jezusa, dlatego też jak najbardziej nie ma się czego bać. Chrześcijaństwo to tylko jedna z form nazywania uczniów Chrystusa. 

Jakie jednak prawo kościół rzymskokatolicki ma do nazywania się kościołem chrześcijańskim? 

A co jeśli, ktoś tak jak Ja, uznaje biblię za prawdę i definiuje chrześcijaństwo wedle niej… wedle takiej prawdy kościół rzymskokatolicki nie ma prawa mi ograniczać używania tej nazwy (co robi w Polsce  prawnie wobec każdego ochrzczonego w dzieciństwie katolika), a jego samego jako instytucję można nazwać instytucją heretycką i schizmatyczną wobec biblii.

Na pytanie, czy kościół rzymskokatolicki ma prawo nazywać się chrześcijańskim, proponuję już sobie samodzielnie odpowiedzieć, ja jedynie przytoczę definicję kim są “ewangelicznych Chrześcijanie” przygotowanej ze względu na akcję ewangelizacyjną #tysiacepowodow 

Nazwa „chrześcijanie”, a w zasadzie „Chrystianie” (od imienia Chrystus) jako określenie uczniów Jezusa Chrystusa po raz pierwszy odnotowana została na kartach Pisma Świętego w księdze Dziejów Apostolskich 11,26 około roku 60 n.e.: „W Antiochii też nazwano po raz pierwszy uczniów chrześcijanami.” Z biegiem lat, w trakcie postępującego procesu różnicowania Kościoła chrześcijańskiego pojęcie chrześcijanin przestało być jednoznacznym określeniem naśladowcy Jezusa Chrystusa. Poszczególne grupy chrześcijan na tyle się od siebie różniły i oddzieliły, że trzeba było doprecyzować tę nazwę. Powstawały coraz to nowe określenia nie tylko kolejnych nurtów, ale i utrwalonych przez nie struktur.

Dziś pod słowem „chrześcijanie” kryje się ogromna różnorodność tradycji i nazw. Reformacja (XVI w.) była wielkim wydarzeniem w zachodnim świecie i spowodowała wzbudzenie wśród chrześcijan wielu kolejnych fal odradzania się chrześcijaństwa wzorowanego na tradycji apostolskiej, utrwalonej na kartach Nowego Testamentu. Ten rodzaj chrześcijaństwa określany jest typem chrześcijaństwa ewangelicznego lub ewangelikalnego.

Wszystkie ruchy ewangeliczne podkreślały konieczność powrotu do doświadczenia nowego narodzenia, o którym uczył Pan Jezus. Ruchy ewangeliczne bardzo szybko zaczęły wpływać na życie społeczne, a jego wyznawcy odegrali istotną rolę np. w zlikwidowaniu niewolnictwa.

Newsletter! - Bądź na bieżąco...

Aktualności... i treści pomagające budować wiarę.
Zapisz mnie teraz!
*Zgoda Marketingowa: Wyrażam zgodę, aby TwojeDobre.info kontaktowało się ze mną za pośrednictwem poczty e-mail z wykorzystaniem informacji podanych przeze mnie w tym formularzu w celu otrzymywania wiadomości, aktualizacji i marketingu. - więcej informacji.

Jeśli chcesz wycofać swoją zgodę i przestać od nas słyszeć, po prostu kliknij link rezygnacji z subskrypcji na dole każdego wysyłanego przez nas e-maila.

Dodaj komentarz

Bądź na bieżąco...

Aktualności... i treści pomagające budować wiarę.
Zapisz mnie teraz!
*Zgoda Marketingowa: Wyrażam zgodę, aby TwojeDobre.info kontaktowało się ze mną za pośrednictwem poczty e-mail z wykorzystaniem informacji podanych przeze mnie w tym formularzu w celu otrzymywania wiadomości, aktualizacji i marketingu. - więcej informacji.

Jeśli chcesz wycofać swoją zgodę i przestać od nas słyszeć, po prostu kliknij link rezygnacji z subskrypcji na dole każdego wysyłanego przez nas e-maila.
close-link

Newsletter! - Bądź na bieżąco...

Aktualności... i treści pomagające budować wiarę.
Zapisz mnie teraz!
*Zgoda Marketingowa: Wyrażam zgodę, aby TwojeDobre.info kontaktowało się ze mną za pośrednictwem poczty e-mail z wykorzystaniem informacji podanych przeze mnie w tym formularzu w celu otrzymywania wiadomości, aktualizacji i marketingu. - więcej informacji.

Jeśli chcesz wycofać swoją zgodę i przestać od nas słyszeć, po prostu kliknij link rezygnacji z subskrypcji na dole każdego wysyłanego przez nas e-maila.
close-link